« Moja historia zaczyna się w 2010 roku kiedy to postanowiłem, że skończę jak się wtedy mi wydawało swój marny żywot. Prawda jest taka, że tego typu problemy nie biorą się z dnia na dzień a konsekwencje moich czynów mogliśmy oglądać w 2010 roku. Na tamten czas to był mój dramat, nie chciałem żyć i nie wiedziałem dlaczego, do tego nie mogłem sobie poradzić z myślami, nieustannymi, dręczącymi przeraźliwie - nie masz po co żyć. Bzdura, każdy ma cel i każdy ma po co żyć, wszystko inne co przychodzi do głowy, nie jest prawdą.
Moje problemy zaczęły się dużo, dużo wcześniej już w szkole podstawowej wyobrażałem sobie siebie w trumnie na własnym pogrzebie i jak inni nade mną płaczą. Absurd ale tak było. Fakty są takie, że przez swój czyn chciałem zwrócić na siebie uwagę, powiedzieć hej - mam problem. To tak jak stanąć w tłumie, gdzie pędzące miasto nie zwraca na Ciebie uwagi, padasz na kolana krzyczysz a ludzie mkną dalej - nikt Cię nie rozumie.
Na szczęście nic się nie dzieje bez przyczyny i na szczęście moje życie zostało uratowane, dzięki ludziom, których tożsamości nawet nie poznałem. Do tej pory nie wiem, kto mnie uratował, pamiętam tylko, że obudziłem się i na de mna stało dwóch policjantów, coś mówili nie rozumiałem co. Następnego dnia zawitałem do szpitala dla psychicznie chorych, bez znaczenia gdzie byłem bo ciągle spałem. Tak na marginesie, ktoś mi ukradł tam szczoteczkę do zębów! Serio? Po co komu moja szczoteczka do zębów, do dziś nie mam zielonego pojęcia.
Po wszystkim, kiedy emocje opadły, prowadziłem między innymi serwis chcesiezabic.pl ale tam nie bardzo wiedziałem jak mam do tego podejść, co mam z tym zrobić. Potem za radą znajomego psychologa postanowiłem zamknąć stronę. To był oczywiście błąd, źle wybrałem. W konsekwencji nie było tego typu strony aż do teraz ale wracam pod nową nazwą, z nowym planem działania - jako depre.pl. Jestem już bogatszy o doświadczenie także życiowe. Mam pomysł jak prowadzić ludzi do zdrowia psychicznego. Jestem doskonałym przykładem na to, że z depresją można żyć. Skutki i konsekwencje moich czynów odczuwam do dnia dzisiejszego, jak na przykład zaniki pamięci które są na porządku dziennym.
Jeśli ktokolwiek by Ci powiedział, że depresję da się wyleczyć, nie wierz w to. To jak alkoholizm, żyjesz z tym, ale Twoją bronią jest wiedza, dzięki której będziesz wiedzieć jak sobie radzić podczas kryzysu.
Nowy rozdział, nowa droga. To trochę jest jak z człowiekiem, który tonie. Podpływasz do niego a on rozpaczliwie rzuca się na Ciebie. Musisz mieć siłę i sposób żeby wyciągnąć go na brzeg, inaczej on pociągnie Cię ze sobą na dno. Nie daj się pociągnąć na dno depresji, możesz ją zostawić na boku, odpłynąć. Musisz tylko uzbroić się w wiedzę. Nie słuchaj negatywnych myśli, po prostu napisz do mnie. »
PRZEWIŃ
Sukces to robienie zwykłych rzeczy w niezwykły sposób.
Nieznany